Każdy jest w porządku taki jaki jest

Aktualizacja: 9 sie 2019


Ciekawa jestem co myślisz, kiedy to czytasz, bo spotykam się z różnymi reakcjami na to stwierdzenie.

Od „no nie, znam całą masę okropnych ludzi”, przez „taaaa, i więzienia są pełne ludzi w porządku”, „a to ciekawe”, do „nie myślałam o tym, ale w większości tak”


Kiedy je usłyszałam wydało mi się dziwne, intrygujące. Wiedziałam, że są ludzie, którzy zachowują się moim zdaniem nie w porządku, wiec jak mogą być ok ?

Wtedy to stwierdzenie stało w sprzeczności z tym co myślałam, bo myślałam, że świat jest czarno-biały.

Dzisiaj uważam, że to jedna z najlepszych inspiracji do rozwoju, jaka mi się przydarzyła.


Jeśli zechcesz, podzielę się w kolejnych postach tym, czego mnie przyjęcie tego stwierdzenia nauczyło i do czego mi się ono dzisiaj przydaje.


Każdego z nas ukształtowały geny, to jak byliśmy traktowani w dzieciństwie i jak to po swojemu odbieraliśmy środowisko w którym wyrastaliśmy, ludzie jakich spotkaliśmy i doświadczenia, które były naszym udziałem.

Te czynniki wpływały i na nas i na siebie nawzajem, więc trudno wskazać jeden, który sprawił, że każdy z nas jest taki jaki jest.

Tacy jakimi nas życie uformowało, postępujemy najlepiej jak potrafimy. Możemy sobie i innym dać tylko to co mamy. Często nawet nie wiemy ile dobrego w środku mamy.


Zatrzymaj się tu na chwilę i pomyśl o sobie.


Jesteś tą samą osobą, którą byłeś 10 lat temu, a nie jesteś taki sam. Być może zmieniłeś swoje przekonania. Może dzisiaj inne wartości uważasz za najważniejsze. Masz inne marzenia, inaczej widzisz świat. A nadal jesteś sobą.

Przeżyłeś doświadczenia i spotkałeś ludzi, których możesz dzisiaj nie pamiętać. Przydarzały Ci się rzeczy na które miałeś wpływ i takie, na które nie miałeś. Postępowałeś tak, jak uważałeś, że jest dla Ciebie w danym momencie optymalnie. Czasem wychodziło tak jak planowałeś, czasem nie. Byłeś dla innych czasem dobry, czasem zły. I wzajemnie.

Czasem nieświadomie uciekałeś przed zranieniem, bałeś się czy jesteś wystarczająco dobry. Niekiedy ufałeś, niekiedy nie. Czasem się broniłeś nawet sobie nie uświadamiając przed czym.

Kształtowałeś swoje schematy postępowania, przekonania i mechanizmy obronne. Uczyłeś się zarządzać emocjami, mając takie wzorce jakie były dostępne.


Dzisiaj jesteś najlepszym człowiekiem, jakim możesz być, bo nie zrobiłeś nic żeby być złym.


Być może to co przeczytałeś wydaje się oczywiste i masz dla siebie pełne zrozumienie. Masz wysoką samoocenę. Jeśli tak- super.

Moje doświadczenie tak z pracy, jak i osobiste pokazują mi, że większość z nas, przez większość czasu ma do siebie krytyczne i wymagające podejście.


Mam propozycję żebyś na chociaż jeden dzień przyjął, że jesteś w porządku i masz prawo być jaki jesteś. Nie jesteś zepsuty i nic nie musisz naprawiać. Jeśli na jeden dzień spróbujesz, nic złego się przecież nie stanie, a możesz się sporo dobrego o sobie dowiedzieć. Możesz zobaczyć jak bardzo wartościowym człowiekiem jesteś.


Dziwne ?


Jeśli dotychczas nie miałeś takiej perspektywy, to może chciałbyś spróbować i zobaczyć jak byś sobie odpowiedział na takie pytania:


Jak wyglądałaby moja codzienność gdybym uznał, że jestem dobry taki jaki jestem ?


Czy coś bym stracił gdybym przyjął, że jestem w porządku i nic nie muszę naprawiać ? A jeśli tak, to co mógłbym stracić ?


Co mógłbym zyskać wiedząc, że ze wszystkim co w sobie mam, jestem ok ? Czy to by mi w czymś pomogło ?


Mam nadzieję, że te pytania zechcesz sobie wziąć jako inspirację do tego, żeby życzliwie na siebie popatrzeć.


Jeśli chcesz się podzielić tym jak to było sobie na te pytania odpowiedzieć- zapraszam :)








68 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie