Bo Ty jesteś.....

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że miałeś dobre intencje, a nie wyszło dobrze ?


Starałeś się, a dostałeś w najlepszym wypadku niezrozumienie ? Albo awanturę ?


Było Ci przykro, albo poczułeś się niesprawiedliwie potraktowany i miałeś ochotę odpłacić pięknym za nadobne ?


Może zareagowałeś na czyjeś zachowanie tak, że po jakimś czasie było Ci za siebie wstyd ?


Nawet najmilsze i najbardziej empatyczne osoby, postępują czasem w sposób dla innych zadziwiający, albo nawet raniący. To normalne, ludzkie, bo nie myślimy, nie czujemy, nie reagujemy wszyscy tak samo. To co jednego zaboli, po drugim spłynie jak po kaczce woda.


Nieporozumienia się zdarzają, to część życia społecznego. Czasem w sytuacji nieporozumienia, czy konfliktu można spróbować go rozbroić. Być może uda się uniknąć ostrych słów, czy biernej agresji, a dać drugiej osobie asertywną informację zwrotną o tym jak się czujemy. Po to żeby nie tłamsić emocji w sobie, nie płacić kosztów emocjonalnych zachowania innej osoby, a dać jej szansę na wyjście z twarzą i na nauczenie się czegoś. Choćby o tym jak chcemy być traktowani.


Jeśli czyjeś zachowanie sprawia, że czujemy się źle, możemy zareagować przynajmniej na dwa sposoby.


Można skrytykować osobę, co zazwyczaj tylko zaostrza sytuację, skłaniając tę osobę do obrony.


Albo możemy powiedzieć jak się czujemy z zachowaniem, którego doświadczyliśmy, i spróbować porozumieć się tak spokojnie jak się da, w kwestii, która jest dla nas ważna.


Wierzę w to, że własne doświadczenia uczą najlepiej, więc proponuję Ci, żebyś poobserwował jak się czujesz, kiedy ktoś krytykuje Cię personalnie, mówiąc Ci jaki jesteś.

Najlepsza do takiego ćwiczenia będzie sytuacja, która Cię zbyt mocno nie porusza.

Spróbuj zarejestrować co wtedy czujesz i jaka Ci się włącza automatyczna reakcja w odpowiedzi na takie traktowanie.

Nic nie musisz robić z tym co zaobserwujesz, teraz tylko zbierasz dane do tego, żeby jeśli zechcesz, czegoś nowego móc się nauczyć.


Skupiając się na własnych odczuciach, obserwując je łatwiej jest nie płacić kosztów emocjonalnych bycia krytykowanym za to kim, jakim się jest. Jeśli zdecydujesz się zrobić taki eksperyment, możesz po wysłuchaniu krytyki, zakończyć ją mówiąc „ dziękuję, że mi to powiedziałeś, pomyślę o tym”.

Potem, w spokoju zobacz jak się czułeś.


Tak samo czuje się każda inna osoba, krytykowana personalnie za swoje zachowanie, kiedy mówisz jej jaka jest.



Za tydzień opiszę proste, przyjazne i asertywne narzędzie komunikacyjne, pozwalające na powiedzenie innej osobie jak się czujesz z jej zachowaniem, i poproszenie o to, jakiego zachowania w przyszłości od niej oczekujesz.


A żebyś miał motywację do nauki- zrób proszę eksperyment, który opisałam powyżej, zobaczysz ciekawe rzeczy.


Jeśli masz ochotę podzielić się później swoim doświadczeniem i obserwacjami, zapraszam do zostawienie komentarza :)


63 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie