Czy to mnie dotyczy?

Dzień dobry :)


Mam nadzieję, że udaje Wam się zachować tyle spokoju, ile to możliwe.


Temat dzisiejszego posta wynika z refleksji jaką mam po rozmowach z klientami i bliskimi.

Mam wrażenie, że duża część stresu, jakiego doświadczają nie wynika ze strachu przed wirusem samym w sobie, a z lęku, który przychodzi po oglądaniu/czytaniu wiadomości i z rozmów z osobami, które dzielą się swoim lękiem, a często nawet paniką.


Jeśli czujesz, że tak może być również u Ciebie, proszę, zadbaj o siebie.


Masz prawo do zachowania własnego spokoju i równowagi emocjonalnej.

Nie wchłaniaj wszystkiego, czym ktoś Cie obarcza.


To zdrowe, że chronisz siebie i własny spokój.


Możesz odmówić rozmowy z osobami, które Cię przygnębiają. One mogą mieć potrzebę dzielenia się swoim lękiem, a Ty możesz mieć potrzebę, żeby o tym nie słuchać i dodatkowo się nie stresować.


Może być tak, że twój osobisty styl radzenia sobie ze stresem każe Ci poszukiwać informacji.


Ale.


Bądź krytyczna/krytyczny wobec tego co widzisz/słyszysz/czytasz w wiadomościach

Wyłączaj straszne wiadomości, bo łatwo jest się przerazić, a trudno uspokoić

Pamiętaj, że nie każda osoba jest wiarygodnym źródłem informacji


Jeśli jakaś wiadomość Cię wystraszy, zatrzymaj się na chwilę i zapytaj samą/samego siebie:


"CZY TO MNIE DOTYCZY?"


Jeśli Cię nie dotyczy, a Cię zdenerwowała, zrób parę uspokajających oddechów:


wdech przez nos licząc do czterech, wydech przez usta licząc do ośmiu.


Jeśli będziesz spokojna/spokojny, łatwiej Ci będzie zadbać o to co Cię dotyczy i naprawdę jest dla Ciebie ważne.

Nie bój się i nie wstydź. Spokojnie i z szacunkiem dla tego, że każdy ma prawo do własnego postrzegania rzeczywistości i regulacji emocji- stój po swojej stronie.


Jeśli tak robisz- przesyłam wielkie brawa :)





To jest zdjęcie z lotniska w moim ulubionym Bilbao. Tak, niektóre informacje są teoretyczne, nawet w rozkładzie jazdy ;)




29 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie